W przeciwieństwie
do wielu innych wytwórców aut luksusowych, firma Pierce-Arrow
nadal budowała swoje samochody w 1936 roku, chociaż sytuacja
finansowa nie była dobra.
  Firma należąca do grupy 3P, śmietanki
arystokracji amerykańskiej motoryzacji obejmującej także Packarda
i Peerlessa, walczyła o przeżycie. Firma z siedzibą w Buffalo w
stanie Nowy Jork schroniła się pod skrzydła Studebakera już w
roku 1928. W roku 1933 grupa biznesmenów i bankierów ze stanu
Buffalo wykupiła prawa do marki za okrągły milion dolarów, po
czym rok później zbankrutowała. Firma kosztem miliona dolarów
się zrestrukturyzowała i zaczęła działalność w maju roku 1935.
  Pomimo
małego budżetu firmie udało się zdobyć na poważny redesign
nadwozi na rok 1936. Auto reklamowane jako "najbezpieczniejsze auto
świata" miało aż 30 zupełnych nowości technicznych (bardziej
zaokrąglone linie nadwozia, wbudowany bagażnik zamiast
przypinanych rzemieniami kufrów, hamulce z mechanizmem
próżniowym, rama krzyżowa, motor przesunięty bardziej do przodu,
skrzynia zamontowana na przedniej osi.
  Jednakże mimo przewidywań
klienci nie rzucili się do salonów sprzedaży. W tym roku
zarejestrowano jedynie 787 nowych aut ze statuetką Amora
na masce (w roku 1935 zrobiono 875 sztuk). W roku 1937
sprzedaż zastraszająco spadła do 166 egzemplarzy, a rok
później po sprzedaniu mniej niż 40 aut, kierownictwo zdecydowało
się zlikwidować markę i 13 maja roku 1938 The New York Times
zaanonsował bankructwo firmy.
  Duży przestronny model 1601
osadzony na podwoziu o rozstawie 139 cali kosztował 3195 $.
Rzędowa ósemka o pojemności 385 cali sześciennych dawała moc
150 KM w porównaniu z 185 KM z dwunastocylindrowym silnikiem
w innym droższym modelu Pierce-Arrow Twelve. Łącznie sprzedano
403 modeli 1601 zamawianych w większości z nadwoziem czterodrzwiowy
sedan.