Brewster 1934


  Firmy nadwoziowe produkujące nadwozia na zamówienie wskutek kryzysu w latach trzydziestych zniknęły z rynku, nie mogąc sprostać finansowym rygorom i mniejszym możliwościom finansowym klientów. Skończyły się więc definitywnie dobre czasy dla karosażystów, mało kto mógł w tych czasach pozwolić na wydanie 5-10 tysięcy dolarów na samochód.

  Toteż w ekskluzywnych klubach w wielu miastach USA coraz częściej mówiono o obrzucaniu zgniłymi pomidorami i jajkami Packardów, Pierce Arrowów i innych luksusowych samochodów. Bogaci woleli nie kłuć oczu biedniejącego z dnia na dzień pospólstwa i jeździli mniej rzucającymi się markami. Jedną z nich był Brewster, który reprezentował w USA interesy Rolls-Royce'a.

  Brewster wykorzystał genialny pomysł wykorzystania gotowych nadwozi Rolls-Royce'a stojących w magazynie w celu zamontowania na podwoziach Forda z silnikiem V8 o mocy 90 KM. Dorobiono także osłonę chłodnicy w kształcie serca i przednie błotniki. Mimo "plebejskiego" podwozia i niskiej ceny Brewster nie był autem dla biedaków. Sprzedano w sumie 79 takich aut, jeden z egzemplarzy kupił nawet Charlie Chaplin. Auto miało jak w innych najbardziej luksusowych limuzynach, miejsce szofera oddzielone przedziałem od części pasażerskiej. W ten sposób wykorzystał także nadwozia innych drogich marek, w tym Packarda. Jednak zaraz potem się skończyły zamówienia i Brewster próbował się ratować montując swe nadwozia na podwoziach Forda. Niestety nawet atrakcyjna cena na poziomie 3000 dolarów nie zachęciła zbyt wielu kierowców i w 1936 Brewster zbankrutował.


POWRÓT