O tym
Cadillaku usłyszeliśmy przez przypadek. Pewnego razu nasz znajomy Wojtek powiedział,
że u nas na wsi od jakiegoś czasu stoi jakieś Caddie. Pokazał, jak tam trafić.

  I w najbliższy
weekend szurnęliśmy tam. Niestety wóz był jedynie zardzewiałym wspomnieniem jazdy po
highwayu w stanie Michigan. Wóz miał wymontowane "serce", więc był bez życia.
Miesiąc później pozostało po nim jedynie powietrze...
