Michał Leśniewski portretuje Forda Mustanga 1970


  Pewnej kwietniowej niedzieli 2006 roku odbyło się Rozpoczęcie Sezonu, czy tzw. III Rajd BGC. Pojawiło się na nim mnóstwo samochodów. Ponieważ BGC to British Garage Club, najwięcej było samochodów angielskich (między innymi silna ekipa Mini Morrisów). Inne wozy też były, ale pozwolicie że nie będę ich wymieniał, bo temat jest inny. Wśród starujących pojawił się też Ford Mustang, którego widzicie na zdjęciach.




  Miałem dziką, rozkoszną przyjemność i zaszczyt startować całą stawkę biorącą udział w rajdzie, co skwapliwie uwiecznił operator kamery jednej z telewizji. Jakież było zdumienie, kiedy po wystartowaniu tego Mustanga na jakąś sekundę straciłem słuch, a na asfalcie pojawiła się szeroka, dymiąca przez chwilkę czarna smuga... I tyle go widziałem. Potem oczywiście ponownie widzieliśmy się na punkcie kontrolnym oraz na mecie, podczas rozdania nagród.




  Zamieszanie było takie, że w końcu nie wiem, czy załoga jadąca Mustangiem zdobyła jakąś nagrodę, czy nie. Ale nie o nagrody chodzi. Najważniejsza jest dobra zabawa i możliwość spotkania wariatów, którzy dzielą te same pasje.



  To tyle w temacie.





POWRÓT