Andrzej Wolfarth portretuje Chevroleta Monte Carlo 1976

  Kilka dobrych lat temu, dostałem od pewnego znajomego z Zabrza parę fotek szykownego coupe z nazwą monakijskiego miasteczka. Znajomy byl bowiem kiedyś w amerykańskiej bazie wojskowej w Niemczech, gdzie natknął się na owego Monte na pobliskim parkingu.



  Szykowny elegancki wóz, o niesamowitej linii. Samochód wygląda jak żaglówka wypływająca na jezioro :) Podkreśla to zwłaszcza charakterystyczne przetłoczenie na przednich i tylnych błotnikach, symulujące fale morskie. Jaka jest jego historia, a właściwie ciąg następujących po sobie rozmaitych historii, Bóg raczy wiedzieć...








POWRÓT