Ewelina portretuje Cadillaka De Ville'a 1967

  Auto widziałam w Starachowicach w lipcu 2006 roku.



  Pewnego popołudnia dostałam smsa od kolegi, żebym szybko przyjeżdzała nad zalew 'Piachy', bo stoi tam jakieś wielkie czerwone auto, takie jakie mi sie podobają :-)))



  Więc niewiele myśląc aparat w rekę, wsiadłam do samochodu i pojechalam. Niestety auta nie było................................



W tym momencie zaczeły się poszukiwania. Coś mnie tknęło i pojechałam nad 2-gi zalew, nie było go, ale wyjeżdżając jakieś 200 metrów dalej ujrzałam duże czerwone kabrio.



  Od razu podjechalam do auta i zapytałam, czy mogę zrobić kilka fotek. Niestety zbyt wiele się nie dowiedzialam, bo właściciel albo jakiś mało zorientowany albo nie chce nic mówić o swoim samochodzie....?



  Dowiedziałam się tylko, że auto było sprowadzone i tu wyremontowane.






POWRÓT