Buicka
odkryłem przez przypadek w 1999 roku. Przeglądałem bowiem
gazety w poszukiwaniu tropów amerykańskich dinozaurów wymierających gdzieś w barakach i podwórkach
z woli podłych złomiarzy...

  Pewnego razu rzucił mi się w oczy anons
o Oldsmobilu z 1980 roku.
Niestety ów skrawek papieru uleciał hen w przestrzeń niebytu,
zapamiętałem jedynie nazwę miejscowości. Na mapie sprawdziłem, że to jest gdzieś w okolicach
Bielska-Białej.

  No
i raz udało mi się wyrwać furacza od moich rodziców i śmignąłem tam :).
Trudno było mi tam trafić i w rozpaczy zajechałem do komisu w okolicy. Nazwy komisu
niestety nie pamiętam, a powinienem, albowiem chłopak, który był akurat w biurze komisu, skojarzył
tego Oldsmobilka i napisał mi adres do tego gościa. Co więcej, zaofiarował się, że mi pokaże, gdzie
jest gospodarstwo, w ktorym stał ten oldmobil.
  Toteż na tej stronie bardzo chciałbym
podziękować chłopakowi za pomoc.   BARDZO DZIĘKUJĘ!!

  Wracając
do Oldsmobilka, zastałem gościa, starszego pana, wyjaśniłem mu, o co mi
chodzi i później... piliśmy kawę :))
Pokazałem mu fotosy innych us carów w Polsce i rozmawialiśmy o tym i tamtym.

  Przy kawie, już
po "lekturze" Oldsmobilka, właściciel napomknął, że ma jeszcze jednego amerykana.
Wspomniał, że takim podobnym autem jeździł Kojak. Od razu wiedziałem, że biega o Buicka z
początku lat siedemdziesiątych.

  Poszliśmy
niezwłocznie w stronę sadu i tu moim oczom spośród gałęzi wyłonił się
znajomy widok z serialu, a jakże.
  W
trakcie rozmowy dowiedziałem się, że ów Buick został kupiony w okolicach Grójca koło Warszawy.
Wóz był niekompletny i bez dobrych papierów. Kilka lat później rozpoznałem ten wóz na aukcji
na Allegro.pl (już zmienił właściciela). Na zdjęciach był niestety w gorszym stanie. Czy ten
Buick o niespotykanie pięknej linii nadwozia jeszcze istnieje?

  That's the question.