Endru alias Rączy Jeleń przedstawia Oldsmobila Deltę 88 Royale Brougham 1981


 Oldę zdobyłem, bo się w niej zakochałem, wcześniej miałem Forda Aerostara - miło go wspominam, poczciwe krówsko...



 Historia jest niezła, bo Olda długo była bezdomna, mam ją 3 lata, długo stała, 2 lata nic przy niej nie robiłem.

 Jeszcze dłużej stała wcześniej w komisie. Jak ją wziąłem, to lakierkę miała w opłakanym stanie, stala w tym autohandlu pod Gdańskiem chyba ze 2 lata. Wbijała się w ziemię, a od liści to aż się wżery na blacie porobiły.



 Serducho Delta miała zmieniane, oryginalnie miała diesela, jednak jakiś maniak wstawił jej ta V-kę. Później spotkałem kolesia, który znał poprzedniego właściciela, i od niego dowiedziałem się, że miał zmieniany silnik. Wcześniej to przeczuwałem, bo zauważyłem na samym początku naklejki diesela na wlewie.



 Jakiś czubek wstawił mu niskie progile, kapciory z tyłu 275, z przodu 245. Teraz kupiłem śliczne nominały z białym ślicznym pasem, niestety nie ma ich na zdjęciu. Z przodu miałem plastiki szprychowane, to zawinęli wrrrrrr.. Ale z tyłu szprychowane są przykręcane. Na zdjęciach widać, że z przodu kanapa, z tyłu kanapa, tylko kibla brakuje :)



 Co mi się niesamowicie w tym samochodzie podoba, to radio Becker!! Cudowny oryginał, wszyscy mnie namawiali: "Załóż sobie coś, wiesz no, tuba, nie tuba wzmacniacze jakieś..." Po co, wolę posłuchać radyjka 25-letniego i trochę już trzeszczących głośników, ale jest klimat za to!!

 Olda waży trochę i zawsze jak przesiadam się z jakiegoś małego samochodziku do niej, to musze trochę sholować z rozpędzaniem się :)

VISITORS' CARS