Zlot w Västeras w Szwecji w 2004 roku
opowiada o nim Darek Gaweł

  W Västeras byłem w lipcu 2004, by kupić jakiegoś amerykana, kiedy to nieoczekiwanie sprzedałem moje ukochane El Camino.
  Impreza gromadzi tysiące chętnych z całej Szwecji jak i całej Skandynawii. To jest na lotnisku. Ludzie jeżdżą sobie, popijają, nocują, sprzedają...
  Zlot ma także swoją stronę w Internecie, proszę, obczajcie sobie: BigMeet.com



Rasowy Le Mans, którym się startowało spod świateł pod koniec lat 60-tych.



Ryś czy Dziki Kot? Wbrew pozorom sprawa nie jest błaha. Buick Wildcat.



Patrząc na tył Wildcata ma się wrażenie szybowania po kosmosie...



Dodge Coronet Super Bee dla dużych chłopców.
Wóz jest na duńskich numerach.
Plakietka z pszczółką jest widoczna na przedzie.
Po lewej stronie nieziemski czerwony Chevrolet 1955.
Po prawej stronie też Chevrolet, Impala kabrio 1966.



Tu pasuje doskonale określenie mild custom. Piękne Chevrolety "bombs" z początku lat 50-tych.
Po lewej stronie Dodge kombi 1958? z przyczepą (Airstream?)
Z prawej strony De Soto 1959?60? (przód)



Wieeeelki jak wieloryb Bonneville. Przypłynął aż z Finlandii.



Interpretacja customizingu: Plymouth Special De Luxe 1949 jako lowrider.



Dłuższy niż Ikarus ;)



Charakterystyczny dla Plymucików z tego okresu tył.



Marzenie każdego fana amerykańskiej motoryzacji: amerykany aż po horyzont.



O, Riviera!
Od prawej Dodge 1956, Cadillac 1960 i Chevrolet 1955.



Proszę Państwa, oto mój Caprice 1973. Jeszcze na szwedzkich numerach.



Stylowe światła sugerują odlot gdzieś w kosmos.
Nieprzypadkowo stoją więc po prawej De Soto 1959
i po lewej Cadillac 1960.



Mięciutkie wnętrze. Nic tylko się pobujać. I się zabujać :))



Fajny wóz, prawda? Synek jeszcze fajniejszy :D



Trudno w to było mi uwierzyć, ale wracałem szczęśliwy :)

Events