Wpływ
przeszłości na design jest bardzo silny. Inspiracją był
Ford z 1949 roku. Pojawiał się także zarzut, że bodziec ku takiemu
designowi dał zcustomizowany Plymouth z 1954 roku.
  Design samochodu jest bardzo prosty i zarazem elegancki.
Tylna część karoserii zakrywa częściowo tylne koła. Wnętrze jest prawie
całe oszklone, zaś ogromu wnętrza dopełnia fakt, że mamy do
czynienia z dwudrzwiowym hardtopem (słupki tylne chowane do spodu).
  Auto
jest całkowicie czarne z drobnymi chromowanymi wstawkami.
Pas tylnych świateł zachodzący prawie aż do tylnego słupka.
Wóz spoczywa na olbrzymich 20-calowych chromowanych kołach.
  Wnętrze
jest bardzo wyrafinowane i świadczy o wielkiej dbałości o szczegóły.
W środku dominują czerń i siena. Tapicerka jest skórzana. Od razu
rzuca się w oczy środkowa konsola dzieląca przednie i tylne fotele.
Wskaźniki i pokrętła zostały zblokowane w całość w postaci
guzików dokoła środka kierownicy. Obrotomierz jest otoczony prędkościomierzem.
Grafika zegarów jest czytelna i bardzo elegancka.
  Pod maską drzemie widlasta ósemka Thunderbirda o pojemności 3.9 litra.