Samochód
był pomyślany jako studium elektroniki samochodowej.
General Motors wpakował w samochód całą ówczesną
najnowszą elektronikę.
  Jednak mimo tego deska
rozdzielcza nie miała pokręteł ani guzików, zaś
monitor zapewniał obraz z tyłu samochodu. Auto nie miało
klamek ani bocznych lusterek. Większość wskaźników i
kontrolek umieszczono na kole kierownicy lub środkowej
konsoli dzielącej przednie fotele.
  Auto otwierało się
specjalnym systemem klucza laserowego - pilota. Podwozie unosiło
się o sześć cali w celu wygodniejszego wsiadania. System
włączał także całą deskę rozdzielczą oraz automatycznie ustawiał fotele,
kierownicę, pedały i inne gadżety specjalnie dla kierowcy.
W sumie w środku działało czternaście całkowicie wyposażonych komputerów (!).
  Z
chwilą zamknięcia drzwi mechanizm automatycznie obniżał podwozie
Pilotem po dwukrotnym naciśnięciu uruchamiało się motor.
Komputer wyswietlał część informacji na przedniej szybie tak,
by kierowca mógł je odczytać nie tracąc kontroli nad prowadzeniem.
  Kiedy
prędkość przekraczała 25 mil na godzinę, przód Questora
obniżał się w celu lepszej ekonomii spalania paliwa i
aerodynamiki. Gdy wóz pędził z prędkością autostradową, wtedy
tył wozu podnosił się o trzy cale.