Gdyby
Packard się ukazał bez "piórek" Studebakera jeszcze w roku 1957, to na pewno by wyglądał jak
ten model przedstawiony na zdjęciu. Owa wielce obiecująca kreacja stylistyczna miała wiele
zapożyczeń z modelu Predictor, jednakże opierała się na zupełnie nowym podwoziu. Nawet skrzynia
i motor były nowe (nowocześnione Ultramatic i V8 o pojemności 400 cali sześciennych).
  Był to
gliniany model budowany pod okiem Dicka Teague z nadzieją przekonania Curtissa-Wrighta,
szefa koncernu Studebaker-Packard w celu zainwestowania w zupełnie nową linię modeli full-size.
Abstrahując od tego, auto było nieco podobne do samochodu Lincoln Premiere z lat 1956-57, zaś
design był jak najbardziej akceptowany na samochodowym rynku w USA.